Niemcy czekają na pierwsze przypadki ASF.

Niemcy mają świadomość, że rozszerzenie Afrykańskiego Pomoru Świń obejmie także ich kraj. Obserwują działania jakie podejmowane są w Polsce i przygotowują się na pierwsze przypadki ASF u siebie.

Jakie problemy mogą wywołać przypadki ASF w Niemczech?

ASF w Niemczech to ogromne straty dla niemieckich hodowców, przemysłu mięsnego i gospodarki. Należy pamiętać o tym, że Niemcy są największym producentem trzody chlewnej w Europie. To oni dyktują ceny na rynkach europejskich. Wystąpienie ASF w ich kraju wywoła podobne problemy jak i u nas, ale na znacznie większą skalę. Według DESTATIS (niemieckiego urzędu statystycznego) w listopadzie 2017 pogłowie trzody chlewnej w Niemczech wyniosło 27,5 mln sztuk. Dla porównania pogłowie w Polsce w czerwcu 2017 wyniosło 11,353 mln szt.

Blisko 2,5 razy większe pogłowie świń niż u nas z pewnością wywoła problem na znacznie większą skalę. Praktycznie znikną możliwości eksportowe. Bez tego, niemieckie zakłady będą musiały sprzedać mięso na rynku europejskim, a to spowoduje załamanie się ceny mięsa. Załamanie cen mięsa bezpośrednio przełoży się na ceny tuczników, a to oznacza duże problemy dla hodowców. Zarówno ze zbytem jak i rentownością produkcji.

Jak Niemcy przygotowują się na nadejście ASF?

Przede wszystkim każde gospodarstwo musi zadbać o siebie. Jest zatem duży nacisk na przestrzeganie zasad bioasekuracji. W Niemczech dominują duże gospodarstwa produkcyjne, a te nawet u nas świadomie podchodzą do pilnowania swoich stad.

Kolejnym elementem zapobiegania ASF jest ograniczenie populacji dzików, czyli głównych nosicieli wirusa. Są wprowadzane ułatwienia dla myśliwych, specjalne premie za odstrzał. Możliwe jest także ogrodzenie granicy z Polską, aby utrudnić dzikom przedostawanie się na teren Niemiec.

Co to oznacza dla naszych hodowców?

Problem niemieckiej branży trzody chlewnej będzie oznaczać pogłębienie polskich problemów wywołanych przez ASF. Przedstawiony powyżej czarny scenariusz jest możliwy, ale szybkie i zdecydowane działania mogą mu zapobiec. Niemcy nie wymyślili nic czego już u nas by nie próbowano wdrożyć. U nas te środki zaradcze są znacznie spóźnione, ale Niemcy zapewne wyciągną wnioski z naszych błędów i skutecznie powstrzymają rozprzestrzenianie się ASF. Także w interesie naszych hodowców i całej branży trzody chlewnej.


Dołącz do nas w mediach społecznościowych i bądź na bieżąco z informacjami na temat trzody chlewnej. Facebook https://www.facebook.com/portal.warchlaki/ Twitter https://twitter.com/warchlaki Do zobaczenia ponownie!

Dodaj komentarz