Ministerstwo Rolnictwa o raporcie NIK.

Wczoraj rano został opublikowany raport NIK, z którego wynika, że w hodowli zwierząt powszechnie stosowane są antybiotyki. Jeszcze wczoraj Ministerstwo Rolnictwa wydało oświadczenie dotyczące wniosków opisanych w raporcie NIK.

Ministerstwo nie zgadza się z tezami w raporcie NIK.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie zgadza się z tezą o powszechnym stosowaniu antybiotyków w hodowli zwierząt w Polsce a co za tym idzie z zagrożeniem dla zdrowia konsumentów.

Według Ministerstwa antybiotyki są stosowane uzasadnionych przypadkach czyli po postawieniu diagnozy przez lekarza weterynarii. Stosowane są określone leki oraz zachowywane są okresy właściwe okresy karencji. Nadzór nad leczeniem i stosowaniem leków pełniony jest przez lekarza weterynarii. Działania weterynarzy i hodowców są monitorowane przez Inspekcję Weterynaryjną.

Dokumenty IW są rzetelne.

Według Ministerstwa Rolnictwa dane, którymi dysponuje Inspekcja Weterynaryjna są rzetelne. Ministerstwo kontroluje też sprzedaż antybiotyków w hurtowniach. Sprzedaż antybiotyków rok do roku utrzymuje się na podobnym poziomie.

Ministerstwo Rolnictwa prowadzi też działania mające na celu zmniejszenie stosowania antybiotyków zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej:

– monitoruje antybiotykoodporność,

– bierze udział w przygotowaniu i rozpowszechnianiu rekomendacji terapeutycznych dla lekarzy weterynarii,

– szkoli hodowców w zakresie alternatyw dla antybiotyków.

Planowane są zmiany w prawie.

Obecnie Ministerstwo pracuje nad zmianą rozporządzenia w zakresie prowadzenia dokumentacji lekarsko-weterynaryjnej. Wprowadziłoby ono obowiązek posiadania samokopiującej książki leczenia zwierząt przez właściciela w gospodarstwie.

Równolegle planowana jest zmiana ustawy Prawo farmaceutyczne. Zamiany rozszerzyłyby nadzór Inspekcji Weterynaryjnej o nadzór w gospodarstwach i lecznicach dla zwierząt. Nadzór ma za zadanie monitorowanie stosowania produktów leczniczych.

Podsumowanie.

Raport NIK spotkał się z bardzo szybką reakcją Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Najwyraźniej był on bardzo dotkliwy. Powinno się ograniczyć stosowanie antybiotyków, to oczywiste. Tylko czym je zastąpić? Biorąc pod uwagę hodowlę trzody, w cyklach zamkniętych jeżeli stado jest zdrowe, nie ma potrzeby stosowania dużej ilości leków.

Gorzej natomiast jest w przypadku cykli otwartych. Zwierzęta zmieniają środowisko i są podatne na choroby obecne u hodowców. Importowane warchlaki najczęściej przyjeżdżają z pewnymi chorobami. Konieczne jest zatem stosowanie profilaktyki podając na początku przez kilka dni antybiotyk. Bez tego zwykle stan zdrowotny zwierząt się pogorszy i zwykle konieczne jest jeszcze większe użycie medykamentów w dalszych fazach tuczu. Tego na dzisiaj nie da się praktycznie wyeliminować.

Źródło: MRiRW

Autor: Daniel J. Wiszkiel


Dołącz do nas w mediach społecznościowych i bądź na bieżąco z informacjami na temat trzody chlewnej. Facebook https://www.facebook.com/portal.warchlaki/ Twitter https://twitter.com/warchlaki Do zobaczenia ponownie!

Dodaj komentarz